Oczy są zwierciadłem duszy, a podkreślone sztucznymi rzęsami, potrafią zahipnotyzować wdziękiem. Pod pewnym warunkiem. Zanim zdecydujecie się na ten element stylizacji, zapoznajcie się z poradami mistrzyni.

Japoński makijażysta Shu Uemura, na sztucznych rzęsach zbił majątek. W 2003 roku na Madonnie przetestował metodę 1:1, czyli przyklejanie do każdej naturalnej rzęsy jej sztucznego przedłużenia. Od tej pory branża zaczęła rozwijać się błyskawicznie. Rzęsy w kolorach tęczy, narodowych barwach, zdobione piórami, brokatem, kryształkami Swarovskiego lub, jak kto woli, prawdziwymi brylantami. Jak wszystkie elementy stylizacji, podlegają modzie dyktowanej przez celebrytów. Czy zatem istnieje kanon idealnych rzęs?

– Jest określony kanon, ale niestety, niewiele stylistek go zna i stosuje – przyznaje Monika Mroczka z Olsztyna, kosmetolog, utytułowana stylistka rzęs i instruktorka. – Rzęsy mają podkreślać oczy, a nie przysłaniać je i obciążać. Potrzebny jest do tego umiar i wyczucie estetyki. I nawet jeśli nie od razu udaje mi się przekonać klientki, że długie „wachlarze” bardziej szpecą, niż zdobią, po jakimś czasie wracają zadowolone. Bo reakcje, zwłaszcza mężczyzn, są potwierdzeniem, że naturalność jest w cenie.

Styl pracy Moniki doceniło już niejedno gremium. Jej gabinet na olsztyńskich Jarotach zdobią dyplomy, medale i statuetki przywiezione z mistrzostw stylizacji rzęs. Wśród nich m.in. „Kolibri” w kategorii Expert z mistrzostw Europy 2016 czy tegoroczne puchary zdobyte podczas mistrzostw w Bergamo i Zagrzebiu. Podczas tych ostatnich otrzymała dodatkowo cztery nagrody specjalne Total Winner. I z uczestniczki konkursów stała się ich jurorem. W przyszłym roku zasiądzie w składzie sędziowskim podczas mistrzostw świata w stylizacji rzęs w Kalifornii.

– Polki mają szczęście, kształtu i koloru oczu zazdroszczą nam kobiety w innych częściach świata – podkreśla Monika. – Nietrudno wydobyć ich urok odpowiednim kolorem, subtelnym zagęszczeniem i wydłużeniem. Co paradoksalne – urodę chcą poprawiać głównie kobiety piękne. Często słyszę od klientek: proszę mi zrobić „kocie oko”, albo stylizację a’la Kim Kardashian. Wtedy wiem, że czeka mnie trudna rozmowa. Pytam zazwyczaj klientki o środowisko, w jakim się obracają na co dzień, bo łatwiej mi wówczas zrozumieć oczekiwania. Kobiety rywalizują między sobą odważniejszymi stylizacjami, a jeśli w pracy otaczają się mężczyznami, wystarczy efekt świeżości.

Monika wykorzystuje wysokiej jakości rzęsy syntetyczne, używa sprawdzonych preparatów. Ceną za to jest trzytygodniowa trwałość. No i uzależnienie. Bo trudno zrezygnować z wygody oszczędzającej czas na codzienny makijaż.

– Oprócz pracy z klientkami, szkolę stylistki, które chcą nauczyć się aplikacji wydobywających piękno oczu kobiet i mężczyzn – zdradza Monika i szybko dodaje. – Bo sztuczne rzęsy dodają charyzmy i wyrazistości również płci męskiej. Dlatego na organizowanych przeze mnie w październiku międzynarodowych mistrzostwach Lashmania Challenge w Krakowie, pojawi się konkurencja: męska stylizacja rzęs. A do branży przekonałam nawet swojego męża. Kiedy zobaczył podczas mistrzostw, jakie towarzyszą im emocje, zajął się zawodowo dystrybucją topowych produktów do stylizacji rzęs.

Choć temat wydaje się niszowy, pole do popisu jest ogromne. Jak podczas tegorocznych zawodów we Włoszech, gdzie Monika triumfowała łamiąc wszelkie zasady stylizacji kolorystyką przechodzącą od rudego do czarnego. Podczas innego konkursu, inspirowała się zimną kolorystyką Krainy Lodu, w której żyje Elsa, ulubiona bajkowa bohaterka jej córeczki. Co potwierdziło, że pod dobrą opieką, każda z pań może stać się księżniczką. I zanucić jak słynna Elsa:
„mam tę moc”.

Tekst: Beata Waś, obraz: Arek Stankiewicz

Studio Stylizacji Rzęs i Brwi

Olsztyn, ul. Jeziołowicza 7D

tel. 790 788 444

LashSelling – dystrybucja artykułów do przedłużania rzęs.

tel. 504 223 774

lashselling@gmail.com

www.fb.com/Monika Mroczka- Przedłużanie rzęs/ szkolenia/ instruktor