SKANDYNAWSKIE WZORNICTWO I MARKOWE MANUFAKTURY WYZWALAJĄ W NAS DEKORATORSKIE ZACIĘCIE. DO PRZETESTOWANIA W WERANDZIE, SKLEPIE DLA OSÓB WRAŻLIWYCH NA PIĘKNO.

Niewiele trzeba, aby szaremu porankowi nadać nieco magii. Wystarczą miedziana, dizajnerska kafetiera, filiżanka i talerzyk z dziełem sztuki, ceramiczna łyżeczka. Po co czekać, aż inni poprawią nam nastrój?

– Każdy z nas ma potrzebę otaczania się pięknem, ale realizujemy ją często jedynie „lajkując” stylizowane wnętrzarskie fotki w Internecie – zauważa Magdalena Karpińska, właścicielka sklepu Weranda. – A wystarczy czasem jeden wyjątkowy przedmiot, aby zrobić atmosferę, nacieszyć wzrok, zatrzymać chwilę. Bez pomocy dekoratorów wnętrz i kosztownych inwestycji.

Po dwóch latach spędzonych w Norwegii Magda tęskniła w Olsztynie za skandynawskim stylem – kwintesencją prostoty, funkcjonalności i ponadczasowego piękna. I obyczajami, z którymi się tam zetknęła. – W Skandynawii ceni się jakość i gatunek, począwszy od ubrań, skończywszy na wystroju wnętrz czy samochodach – wymienia. – W marketach często stoi termos z kawą i ciasteczkami, aby uprzyjemnić zakupy klientom. Mimo surowego klimatu, celebruje się życie na każdym kroku.

Weranda to nie tylko miejsce, gdzie można znaleźć wyroby europejskich markowych manufaktur. Na klientów czeka kawa i coś słodkiego, a zwykłe zakupy zmieniają się w rozmowy o wnętrzach, kolorach, porcelanie i dalekich podróżach. – Trafiają do mnie niezwykłe osoby, wrażliwe na piękno i podróżujące po świecie, które dostrzegają i doceniają autentyczną jakość i oryginalność – dodaje Magda. – Ale najczęściej klienci kupują piękne, elegancko opakowane przedmioty jedynie z myślą o innych. „W jaki kolor bibułki zapakować pani filiżankę?” – zapytałam kiedyś klientkę. „Nie musi pani pakować – to dla mnie” – usłyszałam. – Mamy nawyk pozbawiania się drobnych przyjemności lub odkładania ich na specjalną okazję.

Pastelową, wesołą zastawę duńskiej marki Green Gate można dowolnie komponować z naczyń zdobionych kropkami, paskami, gwiazdkami, złotem czy pudrowym różem. Francuskie kielichy z grubego szkła nawiązują do dworskiej obyczajowości, a sztućce przypominają te z zastawy rodowej. Angielskie kubki posiadają certyfikaty Muzeum Wiktorii i Alberta, skąd pochodzą wypalane na nich wzory. Sztuczne drzewka oliwne, róże czy przyprószone śniegiem gałązki duńskiej marki Lene Bjerre, do złudzenia przypominające żywe rośliny, to ozdoba pozbawionych słońca zakamarków. Zaparzacze do kawy i herbaty holenderskiej firmy La Cafetiere łączą tradycję, jakość i ciekawy dizajn. A zastawy sygnowane giełdą kwiatową Royal Botanic Gardens to porcelana na każdą okazję.

Klientki spędzają godziny na przeglądaniu grubych katalogów tych firm, które budzą w nich dekoratorskie pasje. – To przedmioty wysokiej jakości, odporne na mycie w zmywarkach, stworzone do używania na co dzień, a nie tylko w święta. Czasem klienci mówią, że jeden wyszukany przedmiot daje początek wielkim zmianom. Nie tylko we wnętrzach domów, ale też w świadomości – przytacza właścicielka Werandy.

madein_nr020_023madein_nr020_022

Tekst: Beata Waś, obraz: Łukasz Wajszczyk

Weranda

Magdalena Karpińska

Olsztyn, ul. Dąbrowszczaków 4

tel.: +48 509 337 771

fb/skandynawskieklimaty/