Wokół zagadnień związanych z medycyną estetyczną powstało sporo mitów i legend. Czas najwyższy je obalić.

Trudno w to uwierzyć, ale 64 proc.* osób chciałoby poprawić swoją urodę. Większość z nich obawia się jednak, że zabieg będzie bolesny, a jego efekt nienaturalny. Czy te obawy są słuszne? Niestety, pozyskując wiedzę z różnych niepewnych źródeł, sami tworzymy legendę. Na co dzień Małgorzata Braczkowska, lekarz anestezjolog oraz właścicielka gabinetu medycyny estetycznej w Olsztynie, wykonuje zabiegi i wyprowadza swoich pacjentów z błędu. – Wokół medycyny estetycznej narosło wiele mitów i legend, więc to jest czas i miejsce, aby je obalić – przyznaje.

MIT NR 1: TO JEST NIEBEZPIECZNE

– Każdy zabieg medyczny niesie ze sobą ryzyko, nawet zwykłe pobranie krwi – tłumaczy Małgorzata Braczkowska. – Zabiegi medycyny estetycznej powinny być wykonane w odpowiednich warunkach, przez personel medyczny, który profesjonalnie zakwalifikuje pacjenta, dobierze zabieg i przeprowadzi procedurę. Osoba bez wykształcenia medycznego może i umiejętnie zaaplikuje preparat, ale nie poradzi sobie z ewentualnymi powikłaniami. Jeśli skorzystamy z usług lekarza z odpowiednim doświadczeniem i kwalifikacjami, ryzyko jest sprowadzone do minimum.

MIT NR 2: ZABIEG ZMIENI MOJE RYSY TWARZY

„Będę wyglądać jak glonojad”, „zamiast ust dwa pontony” – to powszechne obawy pacjentek. Czemu są one nieuzasadnione? – Kanony piękna różnią się w każdej części świata. Na przykład Amerykanki lubią wyraziste efekty, czasem przerysowane. Gwiazdy Hollywood lubią przesadę, niektóre Polki się nimi inspirują. Stąd legenda o „ustach jak pontony” – wyjaśnia doktor Braczkowska. – W Europie stawia się na naturalność. W moim gabinecie staramy się zachować naturalne rysy twarzy, rekonstruujemy to, co z wiekiem straciło na objętości. Jako lekarz mam obowiązek tak przeprowadzić zabieg, by był ledwie zauważalny. Podczas zabiegu modelowania ust aplikujemy kwas hialuronowy stopniowo. Efekt finalny to wspólna decyzja lekarza i pacjenta. Wszystko mamy pod kontrolą. Na pewno nie należy się obawiać, że przestaniemy przypominać samych siebie lub, że nie pozna nas własny mąż – dodaje z uśmiechem.

MIT NR 3: JESTEM NA TO ZA MŁODA

Kiedy jest najlepszy moment, by rozpocząć kurację? – Ciężko to jednoznacznie stwierdzić – odpowiada Małgorzata Braczkowska. – Każdy indywidualnie powinien obserwować swoje ciało. Tak jak kartka papieru składana wciąż w tym samym miejscu wygniecie się, tak zmarszczka mimiczna może z wiekiem przeistoczyć się w bruzdę, a wtedy ciężko o ratunek. Ale jeśli już trzydziestolatka zauważy, że niektóre zmarszczki się pogłębiają, to warto podjąć działania. Już po dwóch, trzech zabiegach skóra zregeneruje się i odpocznie.

MIT NR 4: JESTEM MĘŻCZYZNĄ, WIĘC TO NIE DLA MNIE!

– Faktycznie, nie wszystkie zabiegi poleciłabym mężczyznom. Męski kanon urody dopuszcza zmarszczki i pewne niedoskonałości, całkowicie gładkie twarze są uważane w naszej kulturze za niemęskie – podkreśla Małgorzata Braczkowska. – Jednak w przypadku głębokich bruzd zdecydowanie radziłabym działać. Wśród moich pacjentów jest wielu mężczyzn i są bardzo zadowoleni z efektów.

MIT NR 5: STAĆ NA TO TYLKO CELEBRYTÓW

Przekonanie, że medycyna estetyczna to kosztowna zachcianka, ukuło się dawno temu, gdy popyt był mniejszy i zabiegi były faktycznie dość drogie. Obecnie można zaplanować serię zabiegów na każdą kieszeń. Ważne, by od samego początku jasno określić swój budżet i dać lekarzowi szansę dostosowania oferty do możliwości finansowych pacjenta. Należy więc śmiało komunikować: nie stać mnie na sześć zabiegów, tylko na trzy. Szczerość to podstawa. Wtedy lekarz zaproponuje dostępny cenowo pakiet zabiegowy. – Wiele osób pali papierosy. Miesięcznie to koszt jednego lub dwóch zabiegów z użyciem toksyny botulinowej. Wszystko jest kwestią wyboru. Seria zabiegów, choć ma swoją cenę, daje gwarancję poprawy stanu zdrowia i dobrego samopoczucia.

Tekst: Ewa Drozda, obraz: ©Roman Samborskyi/www.shutterstock.com

*
Według badań Polskiego Towarzystwa
Medycyny Estetycznej i Anti-Ageing z 2018 r.

Polkard, Olsztyn, ul. ul. Jaroszyka 3

Tel: 663 838 311, 731 206 904, 89 543 06 86 

www.braczkowska.pl