Ocalić wolność

Afganistan, czasy współczesne. Trzech amerykańskich żołnierzy podczas wypadu na pustynię przypadkowo trafia na jednego z tubylców, Mohammeda. Przerażony muzułmanin zabija Amerykanów, strzelając ze znalezionej broni. Dysponujące przewagą liczebną i techniczną wojska USA osaczają go i biorą do niewoli. Mohammed zostaje wraz z grupą innych więźniów przetransportowany do tajnej bazy w Europie Środkowej. Podczas konwoju dochodzi do wypadku furgonetki, którą jest przewożony. Muzułmanin ucieka – zagubiony pośród lasów, biegnie boso, na oślep przez zalegający dookoła śnieg. Będąc ściganym, staje się też łowcą, który nie cofnie się przed niczym, by zachować wolność i ocalić życie. To akcja polsko-norwesko-węgiersko-irlandzkiej koprodukcji „Essential killing” w reżyserii Jerzego Skolimowskiego z 2010 roku.

Dzik i tajna baza

Inspiracją do stworzenia filmu było zdarzenie na mazurskiej leśnej drodze – przed maskę Jeepa Skolimowskiego, który wracał nocą do domu, wyskoczył dzik, przez co auto prawie stoczyło się z nasypu. W tamtym czasie pojawiły się również w mediach informacje na temat tajnego więzienia CIA na Mazurach, do którego transportowano więźniów lądujących w porcie w Szymanach. – Myśl, że wojskowe samoloty USA rzeczywiście lądowały mniej niż 20 km od mojego domu i że ta historia naprawdę mogła się wydarzyć, była niezwykle intrygująca – mówił reżyser o genezie powstania „Essential Killing”. Scenariusz napisał wspólnie ze swoją partnerką Ewą Piaskowską.

Puchar od Tarantino

Reżyser był przekonany, że film nie otrzyma nagrody w Wenecji z powodu Vincenta Gallo, amerykańskiego odtwórcy głównej roli. Jury festiwalu przewodniczył bowiem Quentin Tarantino, który wcześniej zaproponował aktorowi rolę w jednym z filmów. Gallo odrzucił tę propozycję i powiedział wprost, że nie lubi filmów Tarantino. Prawdopodobnie sam aktor też nie spodziewał się nagrody, gdyż nie było go na gali zakończenia festiwalu w Wenecji. Otrzymał Puchar Volpi za najlepszą rolę męską, który odebrał reżyser.

„Uwielbiam, kiedy w filmie jest bohater, za którym nie przepadam. Nie lubimy Gallo, granego przez niego bohatera, ale chcemy by przetrwał. W prawdziwym życiu, gdybyśmy go spotkali w tym śniegu, to by nas zabił. Ale w kinie, za co kino kocham, dzieje się tak, że podążamy jego śladem z zaciekawieniem, może współczuciem” – mówił Tarantino w jednym z wywiadów.

Deszcz nagród

Wartość i oryginalność „Essential Killing” dostrzegła nie tylko międzynarodowa krytyka, lecz także jury licznych festiwali. Podczas prestiżowego 67. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji w 2010 roku reżysera uhonorowano Nagrodą Cinema Avvenire i Nagrodą Specjalną Jury. Łącznie film zdobył 12 nagród i 14 nominacji, m.in. cztery Orły, Złote Lwy dla Najlepszego Filmu 36.FPFF w Gdyni oraz cztery Nagrody: za zdjęcia (Adam Sikora), montaż (Reka Lemhenyi i Maciej Pawliński) i wspomnianą muzykę. 

Po śnieg na południe

Reżyser mieszkający na Mazurach, w okolicach Jedwabna, w powiecie szczycieńskim chciał realizować zimowe sceny w bliskich mu okolicach. Ekipa filmowa nie doczekała się jednak niezbędnego dla realizacji scenariusza intensywnego śniegu, więc plan przeniesiono do Szczawnicy i Krościenka w Małopolsce. Sceny z aktorką Emmanuelle Seigner realizowano nie, jak zakładano, w mazurskiej leśniczówce reżysera, a w Kampinoskim Parku Narodowym. Na Mazurach udało się zrealizować tylko sceny ze zwierzętami. Trwające 40 dni zdjęcia kręcono także w Izraelu i Norwegii.

Malarstwo na forum

Jerzy Skolimowski zajmuje się nie tylko sztuką filmową, ale też malarstwem. W świecie filmowym krąży anegdota jak zaskoczył Andrzeja Wajdę, gdy zaprosił go do garażu, nie po to, by pokazać mu samochód lecz obrazy. Swoje prace zaprezentował w 2008 roku w Berlinie przy okazji festiwalu filmowego. Na wernisażu, w którym wziął udział m.in. Roman Polański i Andrzej Wajda, nie zabrakło także Bogumiła Osińskiego, obecnego szefa Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Filmowego. – Zaproponowałem Skolimowskiemu, aby pokazał prace malarskie przy okazji Forum Kultury Warmii i Mazur w Olsztynie. Zgodził się, a wernisaż, na którym zjawiły się tłumy, odbył się w Galerii Sztuki BWA w 2009 roku – wspomina szef WMFF.

Cisza wzmacnia koszmar

W filmie prawie nie ma dialogów, główny bohater nie wypowiada żadnego słowa. Film odkrywa na nowo esencję kina, którego podstawową siłą jest magia ruchomego obrazu, niezdominowana przez dźwięk czy widowiskowe efekty specjalne. Film, charakteryzujący się minimalizmem w zakresie środków audiowizualnych, jest przejawem niebywałej reżyserskiej umiejętności budowania dramaturgii. Cisza wzmacnia koszmar walki o życie. Podczas napisów końcowych wymieniane są imiona niektórych postaci, jednak żadne imię nie zostaje wypowiedziane w samym filmie. Muzykę skomponował Paweł Mykietyn, za co otrzymał Orły 2011 – nagrodę Polskiej Akademii Filmowej i Nagrodę 36. FPFF w Gdyni.