Kilka lat temu zaryzykowali i włożyli swoje zasoby w odrestaurowanie historycznego budynku na olsztyńskim Zatorzu. Opłaciło się. Stworzone z pomysłem Koszary Funka to dziś przestrzeń, w której tworzy się biznes. A biznes to ludzie.

Kiedy spotykam się z Agnieszką i Tadeuszem Morysińskimi w ich odrestaurowanym budynku, który wedle pozyskanych informacji miał pełnić funkcję biurowca, nie mogę powstrzymać się od pytania: „Czy państwo są artystami?”. A to z powodu niezwykle wysmakowanego dizajnu wnętrz podkręconego przez oryginalne dzieła sztuki.

Agnieszka jest psychologiem społecznym, w budynku prowadzi swoją firmę zajmującą się badaniem opinii publicznej. Tadeusz zaś historykiem i archeologiem, specjalistą w dziedzinie restauracji budynków. Dzięki tej parze XIX-wieczny budynek zamiast straszyć zyskał drugie życie. Dziś to 700 mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej, w niczym nieprzypominającej licznie powstających przeszklonych, klimatyzowanych wieżowców klasy A. Ten ma po prostu klasę. W miejscu, gdzie zabytkowe okna w drewnianej ramie można otworzyć na przestrzał, nie potrzeba klimatyzacji. A o klimacie, w tym drugim sensie, mogą wypowiedzieć się ludzie, którzy zdecydowali, że Koszary Funka będą ich miejscem pracy.

Sylwia Dębowska-Lenart, współwłaścicielka agencji kreatywnej Lenart Interactive, jest w Koszarach od początku. – To miejsce jest nowoczesne, ładne, pozytywnie nastraja. Jest dokładnie tak, jak wyobrażałam sobie mój mały biznes – zachwala. Jej firma od czerwca liczy dziewięć osób. Podobną ilość pracowników zatrudniają inni najemcy. To tworzy rodzinną atmosferę. – Loftowy dizajn sprzyja też współpracy, bo inni pracujący tam, to nie tylko najemcy, ale grupa ludzi, z którymi współpracujemy – dodaje.

Podobnego zdania jest Monika Tarnowska właścicielka Lupa Marketing. – Dla mnie miejsca mają energię, jak ludzie. Czuję ją, choć może to brzmi jak wyznanie bohaterki niskobudżetowego filmu. W swojej agencji właśnie na tej podstawie buduję relacje biznesowe. Jeśli między ludźmi jest dobra aura, mam to świdrujące uczucie i już wiem, że powstanie kolejny dobry projekt – obrazuje.

W Koszarach Funka firma Moniki jest zaledwie od dwóch miesięcy, ale wybór tego miejsca nie był przypadkowy. – Znam je od dłuższego czasu. Prowadziłam tam szkolenie i już wtedy wiedziałam, że muszę tu wrócić. Następnie przystąpiłam do Olsztyńskiej Grupy Biznesu i znowu trafiłam do „moich” Koszar, bo okazało się, że co środę spotykamy się właśnie tutaj.

Na pytanie, co tak naprawdę przyciągnęło ją do „jej Koszar”, uśmiecha się: – Tutaj wystarczą dwa zdania, uśmiech pod nosem, wymiana jednej historii okraszonej dużą dozą ironii i już zostajesz… No i oczywiście wnętrze. Surowe, naturalne, nieprzegadane. I rzeźby, pasujące do ludzi – niebanalnych, unikatowych, z pasją – opowiada.

To właśnie ludzie sprawili, że nową siedzibą firmy PrintUp.pl są Koszary Funka. PrintUp.pl to marka Drukarni Interak, europejskiego lidera w branży web2print – drukarni online. Jak to działa? Klient zamawia wydruki w internecie, a drukarnia dostarcza mu gotowy produkt pod same drzwi. PrintUp.pl to jedyna na polskim rynku drukarnia online świadcząca usługi wyłącznie partnerom profesjonalnym z branży poligraficzno-reklamowej. Łukasz Kalczuk, manager olsztyńskiego oddziału firmy mówi wprost: – Ktoś nam polecił to miejsce. Dwoje z najemców to nasi klienci. Słyszeliśmy pochlebne opinie, była wolna przestrzeń do wynajęcia, przyszliśmy i nastąpiła tak zwana miłość od pierwszego wejrzenia – przytacza.

Print Up to jedna z tych firm, która stawia na relacje z klientami i partnerami. Wspólna kuchnia, która jest miejscem spotkań ludzi z różnych branż, nienadęta atmosfera, to przyciągnęło ich do Koszar. – Zdecydowaliśmy się, bo tu jest klimat – dodaje krótko. Od lipca dziewięcioosobowy team zacznie pracę w miejscu, które ewidentnie wytwarza kreatywny ferment.

Nie tylko branża kreatywna ma się dobrze w Koszarach. Swoją siedzibę ma tu też Olsztyńskie Centrum Nieruchomości. Pod tą poważnie brzmiącą nazwą kryje się 13 nietuzinkowych ludzi. Pewnego dnia jednocześnie odeszli z jednej z dużych firm, by razem stworzyć własną: mniejszą i działającą na nieco innych zasadach. Agnieszka Kobs z OCN przyznaje: – Atmosfera Koszar jest naprawdę urocza. Chcieliśmy robić biznes zupełnie inaczej niż korporacje i tutaj to się udaje.

– A co z lokalizacją, nieco na uboczu? – podpuszczam.

– To prawda, większość firm z branży nieruchomości mieści się w centrum miast. Ale dobrą firmę klienci zawsze znajdą. Niektórzy ludzie nadal boją się Zatorza, a to zupełna bzdura – wyjaśnia.

Rewitalizacja Koszar Funka daje całej dzielnicy impuls do zmian. Niektórzy twierdzą, że Zatorze staje się kolejną modną dzielnicą, odpowiednikiem warszawskiej Pragi. Na razie pewne jest to, że w Olsztynie dzięki takim pasjonatom jak Morysińscy, nareszcie widzimy zabytki odrestaurowane tak, jak na to zasługują. Mówi się, że budynki mają duszę. Patrząc na ten przy ulicy Kasprowicza, można w to uwierzyć, bo dobrze potraktowane XIX-wieczne mury oddają pozytywną energię ludziom, którzy w nich pracują.

Tekst: Sylwia Gutowska, obraz: Michał Bartoszewicz, arch. Koszary Funka

Koszary Funka 

Olsztyn, Jana Kasprowicza 4 

Tel. 89 722 12 40 

www.koszaryfunka.pl