Pandemia, lockdown i zmiany przepisów wywołały gospodarcze trzęsienie i zmieniły rzeczywistość zdecydowanej większości przedsiębiorców. Kiedy nad firmą zbierają się czarne chmury, pomocnym rozwiązaniem jest postępowanie restrukturyzacyjne. Jak przeprowadzić ją bez łatwych do popełnienia błędów, radzi zespół Kancelarii Radców Prawnych Verba Legis w Olsztynie.

Sporej części przedsiębiorców, mimo włożonego wysiłku, nie udało się przejść przez okres pandemii bez utraty płynności finansowej. By ratować firmy, które budowali przez niemal całe swoje zawodowe życie, ale także aby wyjść z twarzą przed swoimi pracownikami oraz wierzycielami, decydują się na otwarcie restrukturyzacji prowadzonej przed sądem lub pod jego nadzorem. Chcą spłacić swoje zobowiązania oraz utrzymać miejsca pracy ludzi, za których czują się odpowiedzialni.

Na portalach internetowych oraz w prasie są dziesiątki artykułów wzmiankujących o lawinowym wzroście ilości postępowań restrukturyzacyjnych oraz opisujących szczegółowo wszystkie ich rodzaje i związane z nimi wielowątkowe aspekty prawno-ekonomiczne. My skupimy się na powszechnych błędach dotyczących wszystkich postępowań, których należy unikać, aby restrukturyzacja się udała.

1. ZBYT PÓŹNE OTWIERANIE RESTRUKTURYZACJI.

Z naszych doświadczeń wynika, że w zdecydowanej większości przypadków decyzja o otwarciu restrukturyzacji zapada zbyt późno i jest traktowana przede wszystkim jako remedium na wszczynane przez wierzycieli postępowania windykacyjne. To prawda, że większość postępowań restrukturyzacyjnych pozwala na wstrzymanie egzekucji. Jednak najlepiej na ten krok decydować się, gdy nad przedsiębiorstwem pojawia się widmo niewypłacalności, ale obsługuje jeszcze umowy leasingowe, kredyty hipoteczne, a wierzyciele nie podejmują twardych działań. Jest to moment, w którym można jeszcze w miarę spokojnie przeanalizować przyczyny problemów oraz opracować strategię obejmującą całe postępowanie, co wykładniczo zwiększa szanse na jego pomyślne ukończenie. Strategia ta powinna uwzględniać w szczególności dobór niezbędnych środków restrukturyzacyjnych, który z kolei determinuje wybór rodzaju postępowania oraz sposób komunikowania się z otoczeniem biznesowym.

2. OCZEKIWANIE, ŻE NADZORCA PRZEPROWADZI CAŁE POSTĘPOWANIE.

Przedsiębiorcy oczekują, że po otwarciu sądowego postępowania restrukturyzacyjnego nadzorca lub zarządca przeprowadzi ich przez cały proces. Tymczasem jego obowiązki sprowadzają się do czynności technicznych takich jak przygotowanie planu restrukturyzacyjnego w oparciu o informacje udzielone przez przedsiębiorcę, sporządzenie spisu wierzytelności i czuwanie nad przebiegiem głosowania. To rolą samego przedsiębiorcy jest poprowadzenie całego postępowania, a w szczególności prowadzenie negocjacji z wierzycielami, sformułowanie propozycji układowych oraz zabieganie o to, by wierzyciele złożone propozycje przyjęli. Należy mieć to na uwadze decydując się na powierzenie kancelarii sprawy restrukturyzacyjnej i zadać pytanie czy zlecenie obejmuje tylko napisanie samego wniosku o otwarcie postępowania, czy też obsługę całego procesu aż do jego zakończenia.

3. TRAKTOWANIE RESTRUKTURYZACJI JAKO PODSTAWY DO WSTRZYMANIA SIĘ ZE WSZYSTKIMI PŁATNOŚCIAMI.

Często przedsiębiorcy decydując się na otwarcie restrukturyzacji są przekonani, że umożliwia ona wstrzymanie się z regulowaniem bieżących zobowiązań, takich jak raty leasingowe czy zobowiązania czynszowe i tym samym pozwala przeznaczać całe bieżące przychody na działalność operacyjną i wypracowanie zysków. Założenie to wynika stąd, że w wielu powszechnie dostępnych źródłach powiela się wprowadzającą w błąd informację, że restrukturyzacja oznacza bezwarunkowe odroczenie płatności zobowiązań przedsiębiorcy nawet na kilkanaście miesięcy. Tymczasem odroczenie to dotyczy jedynie zobowiązań powstałych do dnia otwarcia postępowania, a przedsiębiorca jest zobowiązany do regulowania należności powstałych już po jego otwarciu. Niewywiązywanie się z tego obowiązku stanowi podstawę do umorzenia postępowania przez sąd, a ponadto zwykle uniemożliwia prowadzenie dialogu z kontrahentami.

4. BRAK KOMUNIKACJI Z WIERZYCIELAMI.

Proponowany wierzycielom układ najczęściej zakłada redukcję zadłużenia oraz spłatę pozostałej części w ratach rozłożonych na wiele lat. Wierzycielom, którzy nie mają dokładnego rozeznania w sytuacji swojego dłużnika, ciężko jest takie warunki zaakceptować, gdyż uważają, że są one sprzeczne z ich interesem. Dlatego zarówno przed procesem restrukturyzacyjnym, jak i w jego trakcie, szalenie istotna jest komunikacja. Kontrahenci powinni na bieżąco otrzymywać informacje o sytuacji przedsiębiorcy oraz o toczącym się postępowaniu. Konieczne jest przekonanie stosownej większości, że oferowane warunki są lepszą alternatywą niż upadłość przedsiębiorstwa. Praktyka pokazuje, że poinformowani partnerzy biznesowi czują się pewniej i są skłonniejsi do wyrażenia zgody na układ. Dobra komunikacja to nie tylko większa szansa na uzyskanie głosów za układem, ale także możliwość zmiany nadzorcy lub zarządcy w sytuacji gdy współpraca z osobą wyznaczoną przez sąd się nie układa. Przedsiębiorca ma bowiem możliwość złożenia wniosku o zmianę takiej osoby, jeżeli wykaże, że ma stosowne poparcie wierzycieli.

Przeprowadzenie przedsiębiorstwa przez proces restrukturyzacji to nie tylko przygotowanie wniosku restrukturyzacyjnego i złożenie go do sądu. Nawet otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego przez sąd nie jest sukcesem. Sukcesem jest poprowadzenie całego postępowania w taki sposób, aby nigdy nie przestać rozmawiać z kontrahentami i aby przekonać ich, że także w ich interesie jest zawarcie układu i zachowanie przedsiębiorstwa.

Tekst: r.pr. Radosław Matys, doradca restrukturyzacyjny
r.pr. Anna Harpak, mediator sądowy
Obraz: © ESB Professional / Shutterstock.com, Michał Bartoszewicz

Kancelaria Radców Prawnych Verba Legis

Olsztyn, Plac Pułaskiego 3 lok. 2

kancelaria@verba-legis.eu

r. pr. Radosław Matys, tel. 604 510 516

r. pr. Anna Harpak, tel. 516 080 545