imię i nazwisko: Julia Marcell

wykonywany zawód: muzyk

miasto rodzinne: Olsztyn

Kiedy mijam ulicznego grajka…
słucham go, jeśli jest dobry, dorzucam do kapelusza.

Gdy stoję w korku…
przeważnie włącza mi się stres czy zdążę. A jeśli nigdzie się nie spieszę, to się nudzę. Korek to najnudniejsze miejsce na ziemi. 

Ostatnie 10 zł wydałabym…
na jedzenie, bez dwóch zdań.

Jeszcze raz przeczytałabym…
„Nieznośną lekkość bytu” Kundery.

Za kierownicą jestem…
rzadko, raczej bywam.

Gdy zaczyna się weekend…
ja pracuję. Weekend oznacza koncerty.

Na Warmii i Mazurach znajomych zabrałabym do… Parku Etnograficznego w Olsztynku.

Najchętniej wystąpiłabym w reklamie…
nie jestem przekonana do pomysłu występowania w reklamie. 

W portfelu mam…
20 złotych, 3 euro, kartę i pieczątki z kawiarni.

Ulubione zdjęcie to…
okładka mojej nowej płyty „Skull Echo” autorstwa Jacka Poremby. 

Nigdy nie włożę na siebie…
panterki. I mokrych ciuchów, okropność.

Kiedy kupuję papier toaletowy…
nie wiem co odpowiedzieć, nie są to momenty, z którymi wiążą się dla mnie jakieś wspomnienia lub rytuały.

Obejrzę się na ulicy…
za kimś, kto przypomina mi znajomego. 

Nie odbiorę telefonu od…
banku, ciągle próbują mi coś wcisnąć.

27 złotych…
taksówka z Centralnego, danie główne z dowozem, bilet do kina?

W kuchni zawsze wyjdzie mi…
spaghetti z cukinią i pomidorami.

Ostatnio rowerem pojechałam…
we wrześniu. Jak było jeszcze w miarę ciepło, jeździłam codziennie do studia.

Nigdy nie odmówię sobie… czegoś do jedzenia, na co w danej chwili mam ochotę. 

Przez jeden dzień chciałabym być… chłopakiem.

Nie cierpię zapachu… siarkowodoru. Klasyk. 

Moje kolejne urodziny…
zamierzam zorganizować z pompą. 

Chciałabym zobaczyć świat oczami…
Byłam ostatnio na pokazie VR, gdzie można było oglądać świat oczami różnych zwierząt i owadów. Była to animacja, ale ciekawi mnie jak widzą naprawdę.

Lubię w sobie…
wytrwałość. Znajdę rozwiązanie, nawet jak wszyscy powiedzieli już, że się nie da. Ostatnio miałam kilka takich sytuacji i jestem dumna z siebie, że docisnęłam.

Komfortowo czuję się… w domu.

Cofając czas, chciałabym zostać…
Gdybym mogła się cofnąć w czasie, robiłabym to samo co dziś, tylko zaczęłabym wcześniej i robiłabym tego więcej.

W kieszeni muszę mieć… telefon. Niestety.

Rano w lustrze…
ledwo widzę, więc na razie nie patrzę, tylko wracam po kawie.

W kolejce do kasy… piszę sms-y.

Płakałam ostatnio… często. Taki emocjonalny czas.

Zawstydzam się…
nie pamiętam kiedy się ostatni raz zawstydziłam. 

Zawsze podziwiałam…
osoby, które potrafią się nie martwić. 

Mój ulubiony ciuch… to biało-srebrne lakierki.

Ostatnio przeczytałam…
„Kot niebieski” Martyny Bundy – wspaniała książka!

Chciałabym mieć obraz… Ilya Chashnika. 

Najdłuższy dystans jaki przebiegłam to…
nie mam zielonego pojęcia.

Na wyprzedaży kupiłam ostatnio…
biurko. Chyba. To się jeszcze okaże czy udało się je kupić. Ale próbę podjęłam.

Podgłaśniam radio gdy… mówią ciekawe rzeczy. 

Z menu nigdy nie wybiorę… owoców morza.