NAPISY KOŃCOWE

imię i nazwisko

JOLANTA FAJKOWSKA

wykonywany zawód

PUBLICYSTKA TELEWIZYJNA I RADIOWA

miejsce urodzenia

KĘTRZYN

Kiedy mijam ulicznego grajka…
wstydzę się, gdy nie mam drobnych, by coś mu wrzucić do kapelusza lub futerału.

Gdy stoję w korku…
rozmawiam przez telefon.

Ostatnie 10 zł wydałabym…
na książkę, na perfumy nie starczy.

Jeszcze raz przeczytałabym…
Biblię.

Za kierownicą jestem…
mężczyzną.

Gdy zaczyna się weekend…
przygotowuję się do niedzielnych nagrań w telewizji.

Na Warmii i Mazurach znajomych zabrałabym do…
Świętej Lipki.

Najchętniej wystąpiłabym w reklamie…
Warmii i Mazur.

W portfelu mam…
łuskę karpia z owstatniej Wigilii.

Ulubione zdjęcie to…
córki Marii z moimi Rodzicami.

Nigdy nie włożę na siebie…
legginsów.

Kiedy kupuję papier toaletowy…
wybieram zawsze biały.

Obejrzę się na ulicy…
nie oglądam się za nikim, chyba że ma super buty.

Nie odbiorę telefonu od…
zastrzeżonego numeru.

27 złotych…
to cena mojej książki „Muzyka z profilu i en face”.

W kuchni zawsze wyjdzie mi…
jajecznica, sałatka warzywna, rosół, sernik i tatar.

Ostatnio rowerem pojechałam…
nie jeżdżę do, jeżdżę po – po lesie, po południu.

Nigdy nie odmówię sobie…
porannej kawy.

Przez jeden dzień chciałabym być…
nie mam takich marzeń, dobrze się czuję w swojej skórze.

Nie cierpię zapachu…
maggi.

Moje kolejne urodziny…
nie obchodzę urodzin, tylko imieniny (15 czerwca).

Chciałabym zobaczyć świat oczami…
kota.

Lubię w sobie…
lubię siebie.

Komfortowo czuję się…
w szlafroku.

Cofając czas, chciałabym zostać…
Nefretete.

W kieszeni muszę mieć…
kasztany.

Rano w lustrze…
to nie ja.

W kolejce do kasy…
przypominam sobie kod PIN do karty.

Płakałam ostatnio…
często się wzruszam, płaczę rzadko.

Nie chciałabym stracić…
komputera i jego zawartości.

Zawstydzam się…
gdy mam mówić publicznie o prywatnych sprawach, a zwłaszcza uczuciach.

Zawsze podziwiałam…
moją Mamę.

Mój ulubiony ciuch…
buty.

Ostatnio przeczytałam…
Anny Kamińskiej „Wanda, opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz”.

Chciałabym mieć obraz…
Witolda Wojtkiewicza, przez niektórych uznawanego za prekursora surrealizmu.

Najdłuższy dystans, jaki przebiegłam to…
nie biegam, najwyżej szybko chodzę.

Na wyprzedaży kupiłam ostatnio…
kolejne buty.

Podgłaśniam radio gdy…
śpiewa Leonard Cohen.

Z menu nigdy nie wybiorę…
sushi.