Kiedy większość spisuje rok 2020 na straty, Hyundai właśnie szykuje przełomowy sezon. Już od wakacji wysyp nowości, ale przede wszystkim przełomowa filozofia tworzenia nowoczesnej motoryzacji.

Rok 2020 jest dla Hyundaia przełomowy, bo w swojej 53-letniej historii produkowania samochodów nie miał tylu premier. I nie chodzi tu o samo odświeżanie popularnych modeli, ale przede wszystkim poszerzanie klientom motoryzacyjnych horyzontów. Projekty mobilności mają sprawić, że obcowanie z motoryzacją będzie dostarczać więcej radości, zadowolenia i poczucia bezpieczeństwa. Za trzy lata Hyundai ma skomercjalizować technologię autonomicznej jazdy, zaś wspólnie z Uberem opracowuje… latające taksówki. Napędzane silnikami elektrycznymi kilkuosobowe pojazdy mają służyć dużym zakorkowanym aglomeracjom. Dysponować będą zasięgami do 100 km i będą mogły latać z prędkościami do 290 km/h, startując i lądując podobnie jak śmigłowiec czy dron. Docelowo – sterowany autonomicznie.

Ale póki co zejdźmy na ziemię.

W czeskiej fabryce rozpoczęła się produkcja nowego modelu KONA Electric, co potroi jego dostępność w całej Europie, w tym i rosnącą popularność w Polsce (to trzeci najchętniej kupowany u nas elektryk, w kwietniu brytyjski Top Gear przyznał mu tytuł najlepszego małego samochodu rodzinnego w pierwszej edycji Electric Awards). Dotychczas auto produkowano jedynie w Korei i nie nadążano z popytem na całym świecie. 

Do kompletu z większym modelem IONIQ Electric oraz wodorowym NEXO, Hyundai wyrasta na lidera zeroemisyjnych aut, które dostarczy w tym roku na rynek europejki (aż 80 tys. sztuk). 

Marka ma najszerszy wachlarz aut ekologicznych, od tzw. miękkich hybryd (poniżej nowości i20, i30), hybryd typu plug-in, które można doładowywać z gniazdka, po wspomniane elektryki i wodorowe. Do 2025 roku w gamie będzie aż 11 czysto elektrycznych odmian oraz 44 zelektryfikowane.

– Modele hybrydowe cieszą się coraz większą popularnością, więc nie musimy już przekonywać do nich klientów, natomiast widzimy rosnące zaciekawienie modelami elektrycznymi. Mieliśmy już dwukrotnie do jazd testowych KONĘ i klienci byli pod wrażeniem dynamiki auta oraz prostoty obsługi. Dlatego myślę, że gdyby były bodźce wspierające przez państwo zakup elektryków, szybko zachęciłoby to ludzi do myślenia o użytkowaniu ich – ocenia Dariusz Słowakiewicz, kierownik olsztyńskiego salonu Hyundai Daszuta.

Hyundai już piąty rok z rzędu zwiększa sprzedaż swoich aut w Europie. W Polsce zaliczył rekordowy ub. rok (hitem sprzedaży był kompaktowy SUV Tucson, a jesienią wchodzi jego najnowsza odsłona w dynamicznej stylizacji). Na Warmii i Mazurach Hyundai sprzedaje się lepiej niż średnio w kraju – w maju był na trzecim miejscu w regionie (w 2018 roku Hyundai Daszuta był najlepszym dilerem marki w Polsce).

Gama modelowa została niemal w komplecie zaprezentowana w nowej odsłonie, od miejskiego i10 począwszy, który uwodzi wyrazistym przodem. Ale to dopiero uwertura do arii głównej. Oto bowiem tuż po wakacjach wjeżdża czarny koń popularnego segmentu aut miejskich. Nowy i20 jest pierwszym modelem Hyundaia stworzonym wedle wdrażanej filozofii Sensuous Sportiness, która ma oznaczać harmonię proporcji, architektury, stylu i technologii. Efekt? i20 z pewnością podzieli rynek na zachwyconych klientów i podrażnioną konkurencję. Prezentuje wysoką wartość emocjonalną, a wiadomo już, że pojawi się pikantna wersja N.

Hyundai z serią „N” w brawurowym stylu wszedł w sektor hot hatchy. Wręcz wsadził stopę między zamknięte wydawałoby się drzwi do kręgu odwiecznych graczy spod szyldów GTi, RS czy Type R. i30 N stanął w szereg bez kompleksów, pokazując kto rządzi w świecie rajdów. N-kę pomagał „stroić” bowiem Thierry Neuville, od sześciu lat w stajni Hyundaia, który kilkukrotnie wywalczył wicemistrza świata za kierownicą i20 WRC. Swoją drogą cywilną wersję i20 N też już ustawił.

A na Hyundaia ostatnio nie ma mocnych w motorsporcie. Marka wywalczyła w ub. roku tytuł mistrza świata w klasyfikacji producentów WRC.

Hyundai wprowadził też stylistykę N Line do kilku modeli. Auta nie są już tak ostre w prowadzeniu, ale wizerunkowo bliskie sportowym odmianom. Np. nowy i30 w wersji N Line będzie inspirowany rasowym wyglądem także w odmianach kombi oraz fastback. Zadebiutuje w nim silnik 1,5 (wolnossący 110 KM i turbo 160 KM) z hybrydowym układem wspomagania. 

Najnowszą odsłonę bestsellerowego modelu (wszystkich i30 sprzedano ponad milion) czeska fabryka produkuje już od końca maja.

Po wakacjach zadebiutuje też flagowy SUV Santa Fe. Nowość oparta jest na przełomowej platformie. Funkcjami i technologią w niczym nie będzie ustępować porównywalnym modelom klasy premium. W Santa Fe nie będzie już diesli, a układ hybrydowy oraz plug-in. Auto ujmuje estetyką – dostojna, elegancka i harmonijna linia z efektownym przodem plus absolutny popis stylistów jeśli chodzi o wnętrze. Przedsmak na zdjęciach. 

Tekst: Rafał Radzymiński, obraz: Hyundai

Na zdjęciach (od lewej)

KONA Electric – cena od 152 900 zł

Hyundai i10 – ceny od 40 100 zł

Hyundai i20 – w sprzedaży po wakacjach

Santa Fe – w sprzedaży po wakacjach

Hyundai Daszuta

Olsztyn, Tuwima 23

tel. 89 541 84 66

www.daszuta.hyundai.pl