Alternatywa na uliczne korki i zatłoczoną, często spóźnioną komunikację miejską. A do tego wiatr we włosach i duża dawka endorfin. W marcu rusza Olsztyńska Hulajnoga Miejska. Nie tylko dla podwyższenia komfortu życia, ale i eko świadomości.

Zakładasz konto, skanujesz smartfonem kod QR, odpychasz się nogą i mkniesz. W sukience, garniturze i bez względu na kondycję fizyczną. Elektryczny, bezwysiłkowy pojazd rozwija prędkość do 25 km/h. Wystarczy aplikacja w telefonie, aby – nie czekając na autobus – sprawnie przebić się przez korki w godzinach szczytu. I zrezygnować z emisji spalin, dokładając swoją cegiełkę do ochrony klimatu. Pomysł 27-letniego przedsiębiorcy Michała Urbańskiego na Olsztyńską Hulajnogę Miejską, wyrósł z obserwacji światowych trendów i bolączek rodzinnego miasta.

– Olsztyn, mimo swojego określenia „zielonej aglomeracji”, pozostawia wiele do życzenia, jeżeli chodzi o ekologię, a niewydolny system komunikacji dał się we znaki nawet wśród przejezdnych – przyznaje Michał, pomysłodawca i współwłaściciel OHM. – Powszechnie dostępna hulajnoga elektryczna to uzupełnienie luki wśród lokalnych potrzeb komunikacyjnych. Myślałem o usprawnieniu komunikacji jeszcze jako student UWM, gdy nie raz czekałem w nocy na przystanku autobusowym. Minęło parę lat, a hulajnoga zdominowała większość dużych europejskich miast. Olsztyn dołącza do tego grona.

Michał stworzył własny startup i zainwestował w sprzęt klasy premium. 60 elektrycznych hulajnóg firmy Segway pojawi się na ulicach Olsztyna już w marcu. W maju flota zostanie poszerzona o 30 dodatkowych egzemplarzy. Dostępne będą w przestrzeni miasta do listopada, a docelowo – przez cały rok.

– W zależności od zainteresowania, będę rozwijał projekt OHM – zapowiada. – Hulajnogi najpierw pojawią się w centrum miasta, przy Kortowie, na Jarotach i przy galeriach handlowych. Czyli tam, gdzie trudno dojechać w godzinach szczytu i gdzie jest potrzeba szybkiego transportu na krótkich odcinkach. Mamy coraz lepszą infrastrukturę ścieżek rowerowych wśród terenów zielonych, więc to pomysł nie tylko na szybkie przemieszczanie się, ale i rekreację. Specjalne pneumatyczne, amortyzujące opony, dają komfort i przyjemność jazdy. Do tego wytrzymała konstrukcja oraz oświetlenie sprawiają, że hulajnoga jest bezpieczna na drodze. Fun gwarantowany.

Obsługa jest na tyle prosta, że poradzi sobie z nią każdy – górnej granicy wiekowej brak. Jak w pozostałych miastach, obowiązywać będzie opłata startowa, a potem – od minuty. Hulajnogę można pozostawić w wyznaczonej strefie, a specjalny transport będzie zabierał je codziennie do stacji ładowania. Wbudowany w hulajnogę akumulator pozwoli na przejazd 60 km.

– Mam nadzieję, że mieszkańcy Olsztyna docenią zalety proponowanego przeze mnie systemu i odniesie on sukces. Wiem o dużej grupie lokalnych entuzjastów, która obserwując trendy w innych miastach w Polsce i za granicą, czeka na wprowadzenie tego typu rozwiązania także w Olsztynie. Wybrałem najbardziej solidny sprzęt na rynku, aby dać użytkownikom jakościową usługę. Mam świadomość ryzyka dewastacji sprzętu, dlatego każda z hulajnóg wyposażona będzie monitorowana przez system GPS. Jeżeli dojdzie do awarii, nasz dział techniczny zostanie automatycznie o niej powiadomiony – zapewnia pomysłodawca i dodaje, że OHM to inicjatywa nastawiona nie tyle na zarobek, co zmianę świadomości. 

– Jesteśmy zielonym miastem, a spędzamy życie w korkach – przyznaje Michał. – Technologia jest na wyciągnięcie ręki. Przyszedł czas, aby zmierzyć się z tym problemem w nowej, sprawdzonej w innych miastach formie. Hulajnoga to tzw. transport ostatniej mili – używana głównie na niedużych odcinkach, gdzie jazda samochodem nie ma zbytnio uzasadnienia. Jednocześnie jest ona bezemisyjnym i cichym środkiem transportu, co pozwala na pełną integrację z miastem i zieloną, lepszą stroną życia.

Tekst: Beata Waś
Obraz: archiwum producenta Segway
Michał Bartoszewicz