Odkrywanie talentów, zaliczanie przygód i nabywanie sprawności – kolonie Camp Mazury to dziecięcy raj z rekomendacją z pierwszej ręki. Najważniejsza jest tu aktywność, zabawa i integracja z rówieśnikami w bezpiecznym otoczeniu.

W zasadzie już same opinie w mediach społecznościowych o koloniach Camp Mazury wystarczą, aby przekonać tych, którzy jeszcze tu nie byli. Ograniczenie jest tylko jedno: aby wziąć w nich udział, nie można mieć przekroczonych 12 lat. To optymalny wiek, aby dobrze i bezpiecznie czuć się we własnym gronie, no i bez oporów dać się ponieść wyobraźni i zabawie. – To atut zwłaszcza dla tych, którzy trafiają tu na swoje pierwsze kolonie, często już w wieku sześciu lat – tłumaczy Paweł Byliński, organizator kolonii. Najmłodsi najlepiej czują się w gronie rówieśników, łatwiej przełamują nieśmiałość i chętniej włączają się do zajęć. Dlatego u nas każdy czuje się komfortowo, co jest szczególnie ważne na początku przygody, jaką są samodzielne wyjazdy. Mamy 14-letnie doświadczenie w pracy z dziećmi, wiemy jak przygotować dla nich ciekawą ofertę, dopasowaną do ich oczekiwań i zainteresowań oraz jak budować przyjazną atmosferę. I to sprawia, że niektórzy wracają do nas w każde wakacje od kilku lat. A nierzadko dołączają do nich koledzy lub rodzeństwo.

Ośrodek, w którym organizowany jest Camp znajduje się na 3,5-hektarowym terenie na skraju Lidzbarka w powiecie działdowskim. Otoczony jest Welskim Parkiem Krajobrazowym na terenie którego są cztery rezerwaty przyrody. Do strzeżonej plaży miejskiej ze zjeżdżalnią nad jeziorem Lidzbarskim jest 50 metrów. To naturalne „wyposażenie”. A oto dodatkowe, przygotowane z myślą o dzieciach: basen (z możliwością osłonięcia), park linowy, ścianka wspinaczkowa, kort tenisowy, boisko do unihokeja, koszykówki, siatkówki plażowej, badmintona, piłki nożnej. Do tego dwie multimedialne sale kinowe, plac zabaw, tor quadowy, tory do minigolfa, scena, sala dyskotekowa. I w razie niepogody: świetlice do gier i zabaw, wiaty piknikowe, kawiarenka-sklepik.

– Ośrodek jest przeznaczony wyłącznie dla dzieci i nikt postronny nie ma do niego wstępu – zapewnia organizator. – Jest w pełni dostosowany do ich potrzeb i zapewnia maksimum bezpieczeństwa. Ogrodzony obiekt jest naszą własnością, więc osobiście dbamy o każdy szczegół.

Zajęcia odbywają się pod nadzorem doświadczonych instruktorów, którzy stawiają na ruch i aktywny wypoczynek, dlatego większość atrakcji odbywa się na świeżym powietrzu. – To świetny sposób na ich integrację i odnalezienie się w grupie. Mogą wykazać się w wielu dziedzinach, dlatego każdy znajdzie tę idealną dla siebie – ani chwili na nudę – dodaje.

Jednym z wakacyjnych hitów jest kolonia pod hasłem Zdobywcy Przygód dla dziewcząt i chłopców w wieku 7–9 lat oraz 10–12 lat. W programie m.in. wyprawa quadami, zdobywanie ścianki wspinaczkowej, pokonywanie trudności w parku linowym, odkrywanie siły grawitacji w gigantycznej kuli sferycznej. A także podstawy nauki strzelania z łuku, wiatrówki, przejażdżki na elektrycznym dwukołowcu czy budowanie i zwodowanie tratwy z wykorzystaniem desek, dętek, sznurków. Pozostałych pięć programów kolonijnych (Zdobywcy Talentów, Zdobywcy Lasu Adventure, Zdobywcy Sprawności, Zdobywcy Sportu Active, Zdobywcy Sportu Piłka Nożna) stawia na rozwijanie pasji, umiejętności ruchowych i poznawanie przyrody Warmii i Mazur. Każdy z nich jest tak wypełniony atrakcjami, że zapomina się o domu, komputerze i telefonie.

– Sami jesteśmy rodzicami, więc wiemy jakie oczekiwania mają i pociechy, i dorośli – zapewnia Paweł Byliński. – Zależy nam, aby wypoczynek dostarczał nowych wrażeń, pomagał odkrywać naturalne predyspozycje, a przede wszystkim sprzyjał integracji oraz rozwijał kompetencje społeczne.

Ponieważ wakacje to czas prawdziwego odpoczynku, podczas kolonii dzieci mają ograniczony dostęp do telefonów (w pokojach nie ma WiFi). Mogą raz dziennie zadzwonić do rodziców i podzielić się wrażeniami. Jeśli mama lub tata mają dodatkowe pytania, mogą w każdej chwili skontaktować się z kadrą.

Internauci piszą: „dziecko wróciło zachwycone z pierwszej w życiu kolonii”, „strzał w dziesiątkę, za rok wracamy”, „wspaniała kadra, przyjazna atmosfera”.

Każdy wychowawca ma całodobowo pod opieką maksymalnie 14 dzieci. – Wszyscy posiadają doświadczenie pedagogiczne w szkołach lub przedszkolach, nie podejmujemy współpracy z nowicjuszami – zaznacza organizator.

Koloniści mieszkają w budynkach hotelowych (pokoje 3–4 osobowe z łazienką i TV). Posiłki serwowane są w formie bufetów, więc nawet niejadki mają wybór. Wychowawcy siedzą przy stolikach razem z kolonistami, pomagając najmłodszym w prostych czynnościach. Dla dzieci z dietami uwzględniającymi np. alergie, przygotowywane są specjalne dania, dodatkowo nad przestrzeganiem zaleceń lekarza i rodziców czuwa wychowawca i pielęgniarka.

– Wyjazd dziecka na kolonie to dla rodziców zawsze wielkie przeżycie. Doskonale to rozumiemy, bo to największy skarb – mówi Byliński. – Dlatego wszystkim chętnym umożliwiamy wcześniejsze odwiedzenie naszego ośrodka o każdej porze roku. Oprowadzimy po nim, opowiemy o programach i pokażemy, gdzie będą wypoczywać.

Tekst: Beata Waś

Program kolonii oraz informacje dla rodziców: campmazury.pl

Camp Mazury

ul. Lipowa 51 A, 13‑230 Lidzbark (Welski)

powiat działdowski

tel. 23 696 12 49

rezerwacje@campmazury.pl