Szybkie tempo życia, dążenie do przeżywania tylko przyjemnych chwil i zagłuszanie smutku – takie są początki uzależnień. O związku między emocjami, a nałogami mówi dr Justyna Skotnicka, psycholog i psychoterapeuta uzależnień.

MADE IN: Podobno żyjemy w czasach uzależnień. Jak rozpoznać moment, kiedy już nie mamy nad czymś kontroli?

Justyna Skotnicka: Nie jest to łatwe. Podstawowy problem osób, które do mnie trafiają, to brak kontaktu ze swoimi emocjami. A to one ostrzegają nas i mobilizują do autorefleksji. Panuje powszechny hedonizm, chcemy przeżywać tylko to, co przyjemne. Dlatego te nieprzyjemne emocje, jak smutek, żal, staramy się w sobie zagłuszyć, zaprzeczyć mu. Albo sięgając po alkohol, albo podjadając, uprawiając hazard, uciekając w gry komputerowe, a nawet nałogowo chodząc do solarium. Fundamentalny problem tłumimy tym, co daje nam chwilową ulgę. A zignorowane emocje wracają potem ze zdwojoną siłą. Złość z czasem przeradza się we wściekłość, agresję. Osoby uzależnione często zaprzeczają swojemu nałogowi. Dopiero otoczenie skłania ich do pójścia na terapię, poszukania pomocy.

Co robić z negatywnymi emocjami kiedy już się pojawią?

Rozpoznać, nazwać, przyjrzeć im się. I zadać sobie pytanie, co jest ich przyczyną. Nie ignorujmy ich, bo to są drogowskazy, są kluczem do nas samych. Informują, że np. ktoś przekroczył naszą granicę i nas zranił. Pokazują, że musimy coś zmienić, nauczyć się inaczej reagować na zewnętrzne bodźce. Złość jest potrzebna, bo mobilizuje do działania, daje nam siłę, aby zawalczyć o siebie. Można sobie w nich ulżyć, poprawić nastrój, ale nie sięganiem po alkohol czy kompulsywnym jedzeniem. Są przecież przyjaciele, jest kino czy aktywność fizyczna zbawienna dla samopoczucia.

W statystykach dotyczących alkoholizmu nadal dominują mężczyźni?

Niestety, statystyki pokazują, że alkoholizm dotyczy coraz większej liczby kobiet, również młodych. Duża część to tzw. singielki, często na wysokich stanowiskach. Pocieszają się w samotności przy kieliszku, odreagowują stres w pracy, na uczelni. Za fasadą niezależności i siły w pracy, kryje się frustracja.

Weekendowe picie też może przerodzić się w uzależnienie?

Alkoholizm nie musi oznaczać codziennego upijania się. Ważne jest również to, jak często „pocieszamy się” myślą o alkoholu. Niektórzy potrafią nie pić trzy miesiące, aby udowodnić sobie i innym, że mają nad tym kontrolę. A potem jest kolejny ciąg. Mamy tendencję do odkładania życia na później. W poniedziałek już myślimy o piątku. Żyjemy od urlopu do urlopu, czekamy na jakieś wydarzenie po którym wszystko się zmieni, albo na to, że schudniemy i wówczas dopiero nasze życie będzie coś warte. Zajmuję się w swoim gabinecie również tzw. diet coachingiem, więc słyszę to na co dzień.

Na czym polega ta metoda?

To innowacyjna metoda pracy z drugim człowiekiem, która pomaga wdrożyć nawyki zdrowego stylu życia. Programy dietetyczne zazwyczaj mówią: chcesz schudnąć, nie jedz. A ja mówię: karm swoje ciało ze świadomością jego potrzeb. Problemem nie jest schudniecie, a utrzymanie wagi. Dlatego łączymy jedzenie z emocjami, analizujemy je na spotkaniach. Nadwaga zaczyna się w głowie, podobnie jak picie czy każdy inny nałóg. Zajadamy czy zapijamy napięcie, smutek.

A jeśli już decydujemy się na terapię, chcemy szybkich efektów.

Nie da się pójść na skróty w przypadku choćby nałogów. Często modelujemy zachowania naszych rodziców. Trzeba więc zatrzymać się i przyjrzeć swojemu życiu, wrócić do podstaw, czyli pełnego przeżywania emocji. To połowa sukcesu. Podczas cyklu spotkań nabieramy samoświadomości, rozpoznajemy potrzeby i przeszkody, uczymy się radzić sobiea ze stresem i tworzyć zdrowe, bardziej konstruktywne nawyki. Mam wrażenie, że w Polsce panuje analfabetyzm emocjonalny. A wizyta u psychologa czy u psychiatry nadal jest czymś wstydliwym. Na Zachodzie niemal każdy ma swojego psychoterapeutę. I choć ludzie mają tam tyle samo problemów, to chyba uśmiechają się znacznie częściej.

Rozmawiała: Beata Waś, obraz: Adam Radek

Justyna Skotnicka – pracuje w Wojewódzkim Zespole Lecznictwa Psychiatrycznego na oddziale uzależnień, gdzie zajmuje się terapią indywidualną i grupową osób uzależnionych od alkoholu.

Gabinet Psychologiczny Dr Justyna Skotnicka

Olsztyn, ul. Boenigka 26/6

tel. 602 170 315

www.fb.com/psychologSkotnicka/

www.psychologskotnicka.pl