Można go spotkać na ulicy z aparatem lub szkicownikiem. Ogląda dziury w murach, podziwia zabytkową stolarkę, uwiecznia konstrukcję budynków. Wojtek Dzieszkiewicz swoją miłość do architektury wyraża w grafice.

Secesyjne kamienice i blokowiska z wielkiej płyty. Wyszukane szczegóły zabytkowych murów i prosta geometria wieżowców. Potrafi dostrzec piękno w każdym budynku. I mimo że na studia architektoniczne się nie dostał, znalazł sposób na zgłębianie tej dziedziny. Matryca graficzna to lustro jego fascynacji i narzędzie pracy twórczej. 

– Wklęsłodruk, akwatinta, akwaforta – nie lubię łatwych zadań, każda grafika i jej żmudy proces twórczy to dla mnie pasjonujące wyzwanie – tłumaczy Wojtek. – Najpierw szkicuję lub fotografuję budynek, potem przenoszę go na metalową matrycę, wytrawiam w kwasie, pokrywam farbą drukarską itd. Grafika ma to do siebie, że efekt końcowy jest zawsze niespodzianką dla samego twórcy. 

Mimo że studia na wydziale artystycznym UWM skończył kilka lat temu, wciąż jest stałym bywalcem uczelni. Korzysta z profesjonalnej prasy do tworzenia grafiki, konsultuje swoje dzieła z dawnymi wykładowcami. 

– To rodzice zachęcali mnie do zgłębiania mojej pasji. Mama artystka-amatorka była pierwszym krytykiem mojej twórczości, potem role się odwróciły – zdradza. – Czasem wykładowcy na studiach próbowali mnie odwieść od architektonicznego hiperrealizmu, nakłaniali do sięgnięcia po inne narzędzia, próby tworzenia abstrakcji. Ale dopiero narodziny mojej córki sprawiły, że zainteresowałem się inną tematyką. Przygotowuję pierwszy cykl prac poświęconych Antosi – małemu człowiekowi, który zmienił moje życie.

Na co dzień Wojtek przygotowuje infografiki i spoty dla redakcji TVP3 Olsztyn, gdzie od ponad dwóch lat pracuje jako grafik komputerowy. Ale kiedy tylko ma chwilę przerwy, bierze kawałek blachy i skrobie kolejne dzieło. Cykl jego prac zdobi studio telewizyjnego programu „Wstaje dzień”.

– Wszyscy znajomi wiedzą, że jestem zafiksowany na punkcie grafiki i architektury – przyznaje. – I kiedy koledzy z pracy wyjeżdżają w teren, robią fotki ciekawych budynków, które zobaczyli czy nietuzinkowych drzwi. Trafiają one do mojego archiwum i czekają aż wydobędę z nich na graficznej matrycy duszę.

Tekst: Beata Waś, obraz: Michał Bartoszewicz, archiwum artysty

 

 

 

 

 

 

 

 

Wojciech Dzieszkiewicz (ur. 1985) absolwent Wychowania Artystycznego na UWM, obronił dyplom w pracowni druku wklęsłego, aneks w pracowni rysunku. Laureat I nagrody Olsztyńskiego Biennale Sztuki 2015 za pracę „Moje miasto XXI”, autor wystaw indywidualnych, m.in. w olsztyńskiej Galerii Rynek. Stypendysta m.in. Ministerstwa Nauki w 2012 roku, Rektora UWM 2009–2013, Marszałka WWM 2016, Prezydenta Olsztyna 2017.