Paweł Zabielski i Mateusz Kostrubała – założyciele firmy OZE Projekt Fotowoltaika to duet znany bywalcom targów poświęconych energii, ekologii i budowie domów. Choć różnią się od siebie pod każdym względem (Paweł – szczupły blondyn z szerokim uśmiechem, który potrafi zagadać każdego; Mateusz – wysoki i postawny niczym wiking, czym zresztą zapracował sobie u współpracowników na taką właśnie ksywę), to obaj z takim samym zapałem nawracają ludzi na zieloną energię. 

MADE IN: Czym się zajmujecie?

Paweł Zabielski: Pomagamy ludziom. (śmiech) Otwieramy im oczy na kwestię naturalnej i darmowej energii. Chodzi o energię pozyskiwaną ze słońca za pośrednictwem instalacji fotowoltaicznej. Tani prąd, który w prosty sposób można wytwarzać samemu, bez monopolu zakładu energetycznego. Tworzymy bezpłatne kalkulacje, projektujemy instalacje, pomagamy w zdobyciu finansowania, montujemy, załatwiamy formalności… Podsumowując, robimy wszystko, aby pokazać ludziom, że nie zawsze trzeba iść utartymi ścieżkami.

Darmowy prąd… brzmi niewiarygodnie. To nie jest tak, że wszyscy musimy płacić za energię?

Mateusz Kostrubała: Darmowy prąd otrzymywany dzięki instalacji fotowoltaicznej to po prostu fakt. Niemcy czy Francja od lat rozwijają odnawialne źródła energii. Podam zresztą inny przykład. Teraz ma pani kalkulator w smartfonie, ale w domu, gdzieś głęboko w szufladzie na pewno leży kalkulator jeszcze z czasów podstawówki. Proszę go odnaleźć. Najpewniej jest zasilany baterią słoneczną i idę o zakład, że wciąż działa. Za darmo.

Jak wyglądały wasze początki?

PZ: Zanim założyliśmy własną firmę, obydwaj utknęliśmy na tym samym etapie życia. Pracując na etacie czuliśmy niedosyt. Uznaliśmy, że skoro pasjonujemy się zieloną energią to warto zaryzykować i zbudować firmę, w której nareszcie poczujemy się dobrze. Przeliczyliśmy nasze niewielkie oszczędności i mogę śmiało powiedzieć, że nasze pierwsze poczynania finansowaliśmy swoim… zapałem. Dostawcy z Olsztyna uwierzyli w nasz pomysł odraczając nam spłaty. Od początku postawiliśmy sobie dwa cele: traktować klientów indywidualnie, a o zielonej energii mówić prosto i zrozumiale. Zadziałało.

MK: Marzyła nam się praca w przyjaznej atmosferze. Nasz zespół tworzą ludzie, których spotkaliśmy na swojej życiowej drodze i zapamiętaliśmy jako fachowców oddanych pracy, ludzi pełnych energii i zarażających tą energią innych. Ściągnęliśmy ich do siebie oferując pracę w firmie, którą będą wspólnie z nami budować. Głos każdego z nas jest tak samo ważny.

Jaką pozycję wypracowaliście sobie w branży Odnawialnych Źródeł Energii?

MK: Na rynku jest olbrzymia konkurencja. Przedsiębiorstwa z zagranicznym kapitałem wydają ogromne sumy na marketing, mają rzesze świetnie wyszkolonych handlowców i… na tym koniec. Według danych Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie OZE Projekt Fotowoltaika jest obecnie liderem programu „EWA plus” pod względem pozyskiwania środków na mikroinstalacje w naszym województwie. To oznacza, że nasza firma robi wszystko, żeby klienci mieli dostęp do najkorzystniejszych warunków finansowania instalacji fotowoltaicznych.

PZ: Dla nas zielona energia jest nie tylko synonimem „rachunków za prąd niższych do 90 proc.”. My w fotowoltaice widzimy coś jeszcze – szansę na zdrowe życie dla rodzin, na niezależność energetyczną. Nasz klient, właściciel dużego gospodarstwa rolnego, po zamontowaniu instalacji oszczędza miesięcznie 2,5 tys. zł. Tę kwotę może wydać na remonty, zakup urządzeń, inwestycje – dzięki nim może budować swoją przewagę nad innymi gospodarzami. Zielona energia napędza jego biznes! I jesteśmy tym faktem podekscytowani niemniej niż on.

Macie swoją receptę na prowadzenie satysfakcjonującego biznesu?

PZ: Budzimy się o świcie, chodzimy spać o godzinie, o której nasi znajomi dopiero zaczynają wieczorne życie. Jeździmy na różne wydarzenia branżowe i tak jak na początku, dużo rozmawiamy z ludźmi. Codziennie monitorujemy parametry produkcji i zużycia prądu naszych klientów. Zresztą tym bzikiem są zarażeni wszyscy nasi pracownicy. Niedawno koleżanka wróciła z wakacji, oznajmiając: „pogoda fajna, widoki OK, ale jakie mają dachy! Idealne pod panele”. Energia, którą wkładamy w pracę wraca do nas ze zdwojoną siłą. A chyba o to w tym wszystkim chodzi.

Rozmawiała: Karolina Gudecka
obraz: Agnieszka Blonka, arch. OZE Projekt Fotowoltaika

OZE Projekt Fotowoltaika Paweł Zabielski

Olsztyn, ul. Władysława Trylińskiego 14, bud. B1, lok. 102

tel. 89 672 40 30, kom. 604 555 624

e-mail: kontakt@ozeprojekt.pl