Nie w odległej galaktyce i nie w odległym kraju, ale w Olsztynie warzone są piwne ikony dobrego smaku. To portery bałtyckie Browaru Kormoran, na czele z Imperium Prunum, najlepszym piwem na świecie.

W dzisiejszym czasach najmocniej przemawiają „ikony”, czyli wydarzenia, osoby czy produkty uosabiające powszechne wyobrażenie w danej materii. Ikoną w świecie filmu są np. „Gwiezdne Wojny”. Ta saga, dziejąca się „dawno temu w odległej galaktyce”, to przecież zdecydowanie więcej niż science fiction. 

Ikon nie trzeba jednak szukać tak daleko – powstają w olsztyńskim Browarze Kormoran. Chodzi o portery bałtyckie – nazywane „piwowarskim skarbem Polski” – które wśród wszystkich piw zajmują szczególne miejsce. Są bowiem nie tylko powodem dumy piwowarów, ale zdawanym każdego dnia egzaminem z umiejętności, wiedzy, cierpliwości i rzemiosła.

Wszystko zaczęło się od Porteru Warmińskiego, klasycznej interpretacji stylu. Ciemne, mocne i aksamitne piwo, od momentu debiutu na rynku, podbiło serca konsumentów i specjalistów. Porter Warmiński jest jednym z najbardziej utytułowanych piw z Polski, zdobywał też laury w Niemczech czy Rosji. Był pierwszym porterem nagrodzonym złotym medalem na European Beer Star – jednym z najbardziej prestiżowych piwnych konkursów w Europie. 

Sekretem porteru z Warmii jest długi czas leżakowania – ponad pół roku. Dzięki temu czaruje aromatem i smakiem, z nutami kawy oraz czekolady.

Browar Kormoran oferuje także Porter Warmiński z Wiśnią. Dodatek wiśni i dalsze leżakowanie pozwalają na odkrycie nowego oblicza tego piwa. Kwaśne wiśnie przełamują deserowość porteru, zwiększają pijalność, wprowadzają owocową warstwę kompozycji smaku i aromatu. Efekt? Piwo przypomina płynne czekoladowe praliny z wiśnią zanurzoną w likierze. 

Szczególne miejsce wśród porterów warzonych w Browarze Kormoran zajmuje Imperium Prunum. W imperialnym porterze zderzają się dwie polskie tradycje: porterowa oraz suski sechlońkiej – pochodzącej z Małopolski wędzonej śliwki węgierki. Razem tworzą zupełnie nową wartość kulinarną. Tak, kulinarną! Bo Imperium Prunum to dziś więcej niż piwo.

Imperium Prunum po raz pierwszy pojawiło się w 2016 roku i od razu wystrzeliło w światowych rankingach na sam szczyt. Od pięciu lat niepodzielnie rządzi jako najlepszy porter bałtycki na świecie, znajdując się także wśród dwudziestu najlepszych piw świata. Imperium Prunum pojawia się raz do roku na przełomie grudnia i stycznia. Dzieje się tak dlatego, że zgrać trzeba okres leżakowania piwa oraz zbiorów i wędzenia śliwki. Dlatego Imperium Prunum powstaje aż 18 miesięcy. Piwo łączy ciemną moc porteru z wędzoną słodyczą suski, co daje wielowymiarowy smak. Zaś leżakowane w piwie śliwki stanowią bazę dań, sosów czy słodkości oferowanych przez najlepsze restauracje i kawiarnie w regionie.

Rodzinę porterów Browaru Kormoran domyka Cornus Lupus – porter wygotowywany z dodatkiem derenia. Tu inspiracją był gdański jopen. Ale to już temat na następną opowieść.

Tekst: Paweł Błażewicz, obraz: Browar Kormoran