Tylko w ubiegłym roku uratowali przed zmarnowaniem 466 ton artykułów spożywczych. Ale działalność Banku Żywności w Olsztynie jest dużo szersza. Wspiera, aktywizuje i edukuje, jak dbać o siebie i otoczenie.

Ciężarówka z logo Banku Żywności dwukrotnie w ciągu dnia robi rundę po sklepach i siedzibach producentów artykułów spożywczych. Pełnowartościowe produkty o krótkich terminach ważności, zamiast trafić na śmietnik, dystrybuowane są do ponad 50 tys. potrzebujących osób. To priorytet założonego 20 lat temu Banku Żywności. Zaczynał jako mała organizacja, dzisiaj zatrudnia 40 osób koordynujących projekty i zbiórki, pozyskujących granty, dotacje i darowizny.
– Rocznie w Polsce marnuje się dziewięć milionów ton żywności – podkreśla Marek Borowski, założyciel Banku Żywności w Olsztynie i prezes Federacji Polskich Banków Żywności. – Nadmierny konsumpcjonizm to zmora naszych czasów. Dotyczy także innych artykułów: mebli, odzieży czy sprzętu. Dzięki organizacjom takim jak nasza, świadomość społeczna zmienia się, ale wciąż jest wiele do zrobienia. Pokazujemy jak żyć lepiej, zdrowiej i chronić przy tym środowisko.
Postawili na pracę u podstaw: edukacja w duchu zero waste, inspiracja do zmian nawyków, aktywizacja zawodowa, społeczna, a także wzmacnianie więzi w rodzinie. – Współpraca z 250 organizacjami pozarządowymi i instytucjami w regionie, m.in. MOPS-ami, DPS-ami, domami dziecka, noclegowniami, odsłoniła przed nami statystyki dotyczące niedożywienia, wykluczenia, słabych relacji międzypokoleniowych – wylicza prezes. – Poniżej granicy ubóstwa żyje w Polsce 1,8 mln osób.
Od 16 lat, wspólnie z partnerami, Bank Żywności tworzy strategie walki z niedożywieniem dzieci. Edukuje rodziców, szkolnych kucharzy i intendentów jak przygotowywać wartościowe posiłki. A ich Spółdzielnia Socjalna „Smaki” prowadzi cztery punkty żywieniowe dla MOPS w Olszynie i organizuje cateringi. Zasilają ją w większości osoby długotrwale bezrobotne. Kursy nowych kwalifikacji, staże, pomoc w kontakcie z pracodawcami – to niektóre z działań aktywizacyjnych lokalną społeczność.
– Dla osób potrzebujących ważna jest nie tylko ryba, ale też wędka – obrazuje Marek. – Prowadzimy działania, które umożliwiają im pozyskanie pracy, jak wolontariat. Po aktywizacji i wsparciu, duża część naszych podopiecznych trafiła na rynek pracy.
Ilość i zakres projektów na które pozyskują granty, to ewenement wśród food banków funkcjonujących na całym świecie. W Kuźni Społecznej, zrewitalizowanej dzięki pozyskaniu przez organizację środków unijnych, przyjeżdżają czerpać inspirację m.in. zagraniczni partnerzy międzynarodowych projektów, jak FOLM (od natury na rynek pracy) skierowanego do bezrobotnych młodych ludzi. W nowoczesnym inkubatorze przedsiębiorczości i edukacji społecznej odbywają się warsztaty, szkolenia, spotkania związane z ideą Banku Żywności. Ukoronowaniem jego działalności będzie ustawa zwalczającą marnowanie żywności, którą w kwietniu przyjmie polski Sejm. Projekt zakłada, że każdy sklep spożywczy, którego powierzchnia przekracza 250 mkw, będzie musiał oddawać niesprzedaną żywność o krótkim terminie ważności organizacjom pozarządowym. Przeforsowanie ustawy, która uzyskała zgodne poparcie polityków różnych politycznych opcji, to zasługa głównie Marka Borowskiego, który w imieniu Polskiej Federacji Banków Żywności tworzył ją i od kilku lat lobbował w Sejmie za jej przyjęciem. – Fenomenem ustawy jest to, że zaczęła działać zanim weszła w życie – przyznaje. – Banki Żywności w Polsce przekonały do współpracy już około tysiąca sklepów. Nowe prawo da ogromne możliwości rozwoju aktywności lokalnej. Dlatego liczymy na wsparcie mieszkańców. Jedna złotówka to 8 kg uratowanej żywności, a zatem 16 posiłków dla potrzebujących.

Tekst: Beata Waś, obraz: arch. Bank Żywności w Olsztynie

Bank Żywności w Olsztynie
(KRS 0000029900) można wesprzeć przez przekazanie 1% podatku lub darowizny na numer konta – 
Bank BPS 06 1930 1611 2400 0400 4551 0005