Autorka niezwykłego przewodnika, Aleksandra Klonowska-Szałek, podaje 5 ciekawostek na temat Warmii i Mazur, o których być może nie mieliście pojęcia.

Pensjonat w liczącym dwieście lat domu mieszczący się niedaleko farmy ślimaków, Toskania w pobliżu Morąga, sala kinowa w lochach odbudowanego pałacu, stylizowany na nowoczesną stodołę dom, który jest gwiazdą Instagrama, leśne SPA i gospodarstwo rolne z dwusetką owiec tuż pod rosyjską granicą. Jeśli Warmia i Mazury większości mieszkańców Polski kojarzyły się tylko z noclegiem pod namiotem, ogniskiem i żaglówkami, to książka „Odetchnij od miasta. Warmia i Mazury” obala ten mit już na pierwszych stronach. 

Są dwa sposoby na zdobywanie informacji o ciekawych miejscach i doświadczeniach podczas podróży. Pierwszy jest wszystkim znany: można wrzucić w internetową wyszukiwarkę hasło “Warmia i Mazury w weekend”, ewentualnie zapytać w recepcji hotelu, w którym się zatrzymujemy, co takiego można robić w okolicy. Wyszukiwarka wypluje nam to samo co setce innych turystów, a obsługa w recepcji wyrysuje na mapce największe atrakcje okolicy. Prawdopodobnie trafimy wtedy tam, gdzie setka innych turystów, która wpadła na ten sam sposób pozyskania informacji. Drugi sposób jest bardziej wymagający, ale i przynoszący więcej satysfakcji. U mnie jest to zawsze nocleg w jakimś klimatycznym miejscu, kolacja z winem u gospodarza pensjonatu i wysłuchanie tego, co ma do powiedzenia. Gwarantuję, że dzięki tej drugiej metodzie wraca się do domu z zupełnie innym odbiorem okolicy, w której się znajdujemy. Od gospodarzy dowiedziałam się, że…

1

Warmia to nie Mazury, a Mazury to nie Warmia. Jest Warmia i są Mazury. I nigdy, przenigdy niech Was nie podkusi, żeby te dwie rzeczy łączyć. Przynajmniej w obecności mieszkańców Warmii i Mazur. Innym jest wszystko jedno…

2

Kryptonim W-1 – takie oznaczenie tuż po wojnie otrzymał tajny rządowy ośrodek w Łańsku na Pojezierzu Olsztyńskim. Jeszcze przed wojną bogate w zwierzynę lasy odwiedzał Herman Goering, a po wojnie przyjeżdżało tu na polowania wielu komunistycznych dygnitarzy, a nawet głowy koronowane. Oprócz Bieruta, Cyrankiewicza i Gierka bywał tu Chruszczow, Breżniew, Castro, a nawet szachinszach Iranu Mohammad Reza Pahlawi. W lasach niedaleko Łańska znajduje się wieś widmo. Wioska Orzechowo padła ofiarą chciwości ówczesnych rządzących. W celu zwiększenia terenów łowieckich dla ośrodka rządowego w Łańsku, w latach 70. mieszkańcom kazano się wynosić. Pozostał tylko samotny kościół i kilka domów. Aktualnie w Orzechowie mieszkają cztery osoby. 

3

Na Warmii znajduje się jedna z najbardziej artystycznych wiosek w Polsce. Okolice Nowego Kawkowa dosłownie przyciągają twórców, artystów i wolne dusze. To tam znajduje się największe w Polsce pole Lawendy, do agroturystyk ściągają grupy jogowe z całej Polski i wszyscy przyznają, że to miejsce ma w sobie specjalną energię. We wrześniu warto wybrać się do Nowego Kawkowa na Festiwal Sztuka w Obejściu. Inicjowany przez znany już Teatr Węgajty Festiwal jest jedynym czasem, kiedy wszystkie agroturystyki, galerie, kawiarnie i miejsca twórcze otwierają szeroko drzwi dla odwiedzających, kuszą pysznym jedzeniem i zapraszają na wydarzenia, spektakle i wykłady.

4

Kanał Elbląski to jedyne miejsce w Polsce, gdzie statki jadą po trawie. Ponad 150 kilometrów z Elbląga do Ostródy można pokonać w taki właśnie niezwykły sposób. Wielki budowniczy Kanału Elbląskiego, Georg Jacob Steenke lubił niewykonalne zadania, więc gdy poproszono go o zaprojektowanie połączenia jezior Pojezierza Iławskiego przez Jezioro Druzno z Elblągiem i Zalewem Wiślanym, solidnie się przygotował. Pojechał nawet do USA, gdzie przyglądał się kanałowi Morrisa z 23. pochylniami. Tam zdobył inspirację, ale Kanał Elbląski zrobił po swojemu. Zaprojektował pięć pochylni, które miały zniwelować stumetrową różnicę poziomów między akwenami. Statki pokonują wzniesienia na specjalnych wózkach, napędzanych wyłącznie siłą wody przez ogromne koła wodne.

5

Na północny wschód od Węgorzewa, w lasach Skaliskich znajduje się prywatne państwo – Republika Ściborska. Panują tam skautowskie zasady: nie można pić alkoholu, palić tytoniu ani przeklinać. To jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie można pojeździć na psich zaprzęgach, a nawet zrobić kurs maszerski. Twórcą Republiki Ściborskiej jest Darek Morsztyn, zwany Biegnącym Wilkiem. Dawniej nauczyciel WF, teraz założyciel muzeum Marii Rodziewiczówny, Muzeum Polarnego, osiedla traperskich chat (można w nich mieszkać) i organizator najbardziej dzikiego, zimowego festiwalu Biegun Zimna.  

Tajemnic i niewydeptanych szlaków na Warmii i Mazurach jest jeszcze całkiem sporo. Do wielu z nich mamy szansę dotrzeć, kiedy wyjdziemy z roli turysty, a wejdziemy w rolę świadomego i ciekawego ludzi podróżnika. 

Autorka: Aleksandra Klonowska-Szałek