Kiedy w zeszłym roku otwierali Provincję, nie byli pewni czy Olsztyn jest gotowy na taką ofertę. Dziś wybierając się do lokalu warto zarezerwować stolik. Spotkania przy kieliszku dobrego wina i przekąskach – ten zwyczaj z południa Europy przyjął się tu na dobre.

Beczki z lekkim, musującym prosecco z włoskiego regionu Veneto są tu opróżniane na bieżąco. Ogromna popularność tego wina zainspirowała właścicieli do sprowadzenia różowej wersji „frizzante” – jak nazywają go Włosi. Karafka z bąbelkami, przekąski bazujące na oryginalnych produktach z południa Europy, w tle nastrojowa muzyka i światło świec – ten zestaw upodobały sobie zwłaszcza panie. Ale w Provincji Winebar & Rooms czeka na degustację pół tysiąca innych win z całego świata. Cały asortyment dostępny jest również na wynos.
 – Przez niecały rok naszej działalności zwiększyliśmy ofertę win ponad dwukrotnie – przyznaje Piotr Dyjak, przedsiębiorca, sommelier i właściciel Provincji Winebar & Rooms. – Tworzymy miejsce, które wypełnia na rynku lukę, dostarczamy gatunkowe wina w przystępnej cenie, służymy naszą wiedzą. I stwarzamy sielską atmosferę, która kojarzy się z wakacjami na południu Europy – popularnym kierunku podróży. Tam wino codziennie gości na stole. A popołudniowe „aperitivo” – chwila wytchnienia przy karafce czy koktajlu, to niemal obowiązkowy punkt dnia. 

 

 

 

 

 

 

W świetnie zaopatrzonej piwniczce Provincji dużo miejsca zajmuje na półkach butelki z primitivo, popularnym wśród bywalców szczepem winorośli. Swój fanclub mają rieslingi, wina chilijskie czy z RPA. Specjalna chłodziarka kryje prawdziwe winiarskie perełki. Nie brakuje tu egzemplarzy za kilkaset złotych.

– Mamy klientów którzy sugerują się jedynie tradycją i jakością wina, a nie jego ceną – zdradza właściciel. – Jesteśmy jedynym w mieście miejscem, gdzie można kupić butelki-legendy. Jest też w Olsztynie grupa koneserów, właścicieli piwniczek, dla których sprowadzamy konkretne wina na zamówienie. Edukacja działa w obie strony. Klienci inspirują nas swoimi wrażeniami z podróży po świecie, opowieściami o smakach. Wtedy zamawiamy sprawdzone przez nich wino i wprowadzamy do sprzedaży. Tak było na przykład z izraelskim winem Yarden.

Wiele z dostępnych w Provincji jakościowych win kosztuje tyle, ile wina w marketach, pochodzące z produkcji przemysłowej. Znacznie różnią się jednak procesem wytwarzania od tych pochodzących z małych winnic, manufaktur. W takich butelkach czuć pasję, każdy rocznik wina jest inny, a zapach i smak pobudza zmysły i wyobraźnię.
 – Kierujemy się dwoma kryteriami zamawiając wino – tłumaczy Piotr Dyjak. – Z jednej strony chcemy mieć absolutny top światowego winiarstwa, legendy które firmują butelki swoim nazwiskiem. Po drugie – wina unikalne i niszowe, które zamawiamy u małych importerów, koneserów winiarstwa. Wino, które nie jest potęgą w jednej z tych dwóch kategorii, nie znajdzie się u nas w piwniczce. 

O mocy tych trunków Piotr i Arkadiusz Komorowski, menadżer Provincji mogą rozmawiać godzinami. Podczas kursu WSET umożliwiającego zdobycie brytyjskiego certyfikatu sommeliera, przez kilka tygodni przyswajali wiedzę, poznawali winiarskie smaki, szczepy, apelacje, regiony. Należą też do Stowarzyszenia Sommelierów Polskich – wciąż rzadkiej w Polsce specjalizacji. 

Co kilka tygodni w kameralnej piwniczce Provincji organizowane są degustacje konkretnego szczepu, winnicy czy regionu z udziałem przedstawiciela branży winiarskiej. Uczestnicy analizują elementy składające się na ocenę wina: barwę, tzw. nos i body. Zainteresowanie spotkaniami jest tak duże, że rezerwacje rozchodzą się w kilka godzin. Degustacjom wina i podkreślających ich smak przystawek, towarzyszą fascynujące opowieści i pokazy slajdów.
 – Uczestnicy początkowo trzymają dystans, ale z każdym kieliszkiem otwierają się, nawiązują kontakt, poziom humoru rośnie – właściciel opisuje atmosferę. – Pod koniec wieczoru wymieniają się kontaktami, sprawiają wrażenie paczki starych przyjaciół. Ta atmosfera, otwartość, to wartość dodana degustacji wina. Coraz częściej doceniają to firmy z całej Polski, które zapraszają nas na spotkania integracyjne, aby podzielić się wiedzą i naszymi zapasami. Nie odmawiamy, bo enologia to nasza pasja. 

– Wino zawiera w sobie tak wiele elementów, że o jednym gatunku można rozmawiać cały wieczór – dodaje Arkadiusz. – Podczas degustacji padają porównania nie tylko do owoców czy przypraw, ale też obornika, nafty, mokrej klaczy, ołówka czy świeżo koszonej trawy. Trudno o takie doznania przy jakimkolwiek innym trunku.

Tekst: Beata Waś, obraz: Michał Bartoszewicz

Provincja WineBar & Rooms

Olsztyn, ul. Lelewela 3

tel. +48 665 600 987 

e-mail: biuro@privincja.com